Po tym, gdy PFRON wprowadził ocenę kondycji finansowej przedsiębiorstw korzystających z dofinansowań do wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników, wielu przedsiębiorców miesiącami musiało czekać na wypłatę tych środków.
Jak donosi Rzeczpospolita jedyną możliwość zdyscyplinowania urzędników funduszu daje sama ustawa o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, która w art. 26c ust. 3 i 3a stanowi, że mają oni 25 dni od momentu otrzymania kompletnego wniosku na wypłatę dofinansowania. Jeśli tego nie zrobią, z mocy prawa powinni naliczyć odsetki w wysokości jak dla zaległości podatkowych. Od 9 czerwca wynoszą one 14 proc. w skali roku. PFRON nie nalicza jednak tych odsetek sam, a przedsiębiorcy nie składają wniosków o ich wypłatę w obawie przed kontrolą.
Poza przypadkami zagubienia dokumentacji PFRON najczęściej wstrzymuje wypłatę, żądając dołączenia do wniosku dodatkowych dokumentów, czy po błędnej ocenie kondycji finansowej firmy.
Problem polega na tym, że pracownicy funduszu żądają od spółki sprawozdania finansowego, choć faktycznie nie musi ona go sporządzać. Nowe przepisy przewidują także zawieszenie dofinansowania, gdy w firmie rosną zapasy czy odsetki od zaciągniętych kredytów, które ich zdaniem sygnalizują pogorszenie się sytuacji firmy.
Urzędnicy wstrzymują te wypłaty mechanicznie, bez sprawdzenia, że wzrost zapasów ma związek z przygotowaniami firmy do rozpoczęcia sezonu budowlanego, a wyższe odsetki wynikają z tego, że bank pozytywnie ocenił jej kondycję finansową i przyznał kredyt na rozwój. Zdaniem ekspertów w takich sytuacjach PFRON nie ma prawa zawieszać wypłaty. Skoro więc narusza ustawowe terminy, powinien doliczyć odsetki do spóźnionego dofinansowania.
Więcej w Rzeczpospolitej z 20 lipca 2011 r.
dodano: 2011-07-20 19:45