Podatku i składek nie trzeba naliczać tylko od tej części opłaty wnoszonej przez zakład, która związana jest z wykonywaniem zadań służbowych i której wysokość ustalono na podstawie szczegółowego wykazu – czytamy w Rzeczpospolitej.
W obecnej rzeczywistości gospodarczej komputer i Internet stanowią nieodzowny element funkcjonowania większości przedsiębiorstw. Często zdarza się, że pracownicy na użytek swego pracodawcy wykorzystują prywatnie opłacane łącza.
Firmy, chcąc zrekompensować zatrudnionym osobom związane z tym koszty, powinny wypłacać ekwiwalent pieniężny w zamian za korzystanie w ramach świadczenia pracy z zakupionych przez podwładnych narzędzi, materiałów lub sprzętu.
Uzyskiwany od pracodawcy ekwiwalent jest wolny zarówno od podatku, jak i składek na ubezpieczenia.
Płatnik musi jednak pamiętać, że wysokość refundacji kosztów powinna odpowiadać kwotom wydatkowanym przez zatrudnionych.
W kontekście podatkowo-składkowym inaczej jest postrzegane pokrywanie pracownikowi opłat za dostęp do Internetu. Sądy i administracja skarbowa stoją na stanowisku, iż refundacje z tego tytułu są przychodem z tytułu zatrudnienia, który podlega opodatkowaniu oraz ozusowaniu. Przysporzeniem majątkowym jest także zwrot poczynionych przez pracownika wydatków na instalację łącza internetowego. Taką transakcję należy uznawać za inwestycję w prywatny sprzęt zatrudnionego, od której trzeba odprowadzić należności publicznoprawne.
Pracodawca, który nie zgadza się z ww. argumentacją i fiskalnym podejściem do podnoszonej kwestii, może wystąpić o indywidualną interpretację podatkową oraz zwrócić się o wydanie decyzji do ZUS.
Więcej w Rzeczpospolitej z 24 stycznia 2012 r.
dodano: 2012-01-26 10:50