Dobrowolne przyznanie się do błędów w rozliczeniu może spowodować zainteresowanie fiskusa wcześniejszymi zeznaniami – czytamy w Rzeczpospolitej.
Nie tylko firmie, ale każdemu z nas może się zdarzyć, że kontrolerzy skarbowi wykryją nieprawidłowości w rozliczeniach i rozpocznie się postępowanie karne skarbowe. Można wtedy spróbować tzw. dobrowolnego poddania się odpowiedzialności (DPO). Jeśli jednak decydujemy się na DPO, musimy zdążyć, zanim prowadzący postępowanie wniesie do sądu akt oskarżenia. Złożenie wniosku nie oznacza jednak, że DPO będzie automatycznie zastosowane. O zezwoleniu na wprowadzenie tego środka decyduje sąd.
Plusami DPO są przede wszystkim uniknięcie wpisu do rejestru skazanych oraz uniknięcie kary, być może wyższej niż najniższa grzywna. Ale są i minusy. Kto decyduje się na DPO, na pewno kupuje sobie spokój, ale zwraca uwagę fiskusa, że jest winien naruszenia przepisów podatkowych i to być może nie tylko w okresie, którego dotyczy dane postępowanie, ale może wzbudzić zainteresowanie urzędu naszymi wcześniejszymi rozliczeniami.
Więcej w Rzeczpospolitej z 28 stycznia 2012 r.
dodano: 2012-01-30 15:36